PRACA POLSKA
Informacje, artykuły, porady ... o tematyce pracy, życia i nie tylko

List motywacyjny - zmora Polaków

Kategoria: Praca • Data wpisu: 22-12-2009

Mamy już za sobą początek naszej aplikacji w postaci CV. Teraz pora zabrać się za jej drugą część w postaci listu motywacyjnego. List wzbudza więcej kontrowersji, o ile bowiem wszyscy zgadzają się co do tego, że CV jest dokumentem niezbędnym, to już o liście nie wszyscy tak myślą. Część rekruterów oraz pracodawców lisy czyta i obstaje przy stanowisku, że jest on dokumentem obowiązkowym aplikacji, część ma zdanie przeciwne, i uważa, że wkrótce odejdzie on do lamusa. Tak czy inaczej, na razie w większości przypadków jest wymagany i, ponieważ nie wiemy czy będzie czytany, czy wyrzucony do kosza, musimy go przygotowywać.

Pisaniem listu rządzą określone prawa, które każdy z nas poznał kiedyś w szkole, ale zapewne nie każdy pamięta, pokrótce je więc przypomnę.

W lewym górnym rogu zamieszczamy nasze dane osobowe, czyli imię i nazwisko, adres oraz kontakt do siebie. Robimy to, pomimo że te same informacje są umieszczone w CV. Po prawej stronie, także w górnym rogu, umieszczamy miejscowość i datę. Poniżej pośrodku i nieco przesunięte w prawą stronę, wpisujemy dane adresata naszego listu. Optymalne jest podanie imienia i nazwiska osoby, do której trafi list, ale dopuszczalne jest zaadresowanie go poprzez podanie nazwy firmy. Objętość listu nie powinna przekraczać jednej strony formatu A4, w wyjątkowych przypadkach mogą to być dwie strony A4. Jeśli napiszemy dłuższy list, ryzykujemy, ze nikomu nie będzie chciało się go czytać. Jeśli chodzi o wygląd listu, obowiązuje ta sama zasada, co przy pisaniu CV – bez żadnych ekstrawagancji, maksymalnie dwa rozmiary czcionki, nie za duże, nie za małe. Bez niepotrzebnych wyboldowań, podkreśleń, itp… List powinien być zakończony którymś ze zwyczajowych zwrotów typu „Łączę wyrazy szacunku, …, z poważaniem, itp..” List wysyłany zwykłą pocztą obowiązkowo odręcznie podpisujemy, w tym wysyłanym pocztą elektroniczną piszemy swoje imię i nazwisko. Na większą swobodę listu mogą sobie pozwolić jedynie kandydaci na stanowiska związane ze sztuką, mediami, reklamą, a i to tylko w przypadku, gdy oczekuje się od nich szczególnej kreatywności.

Przejdźmy teraz do treści, czyli części sprawiającej najwięcej trudności. Po pierwsze, nie możemy stworzyć sobie jednego wzorca listu i wysyłać go hurtowo do wszystkich pracodawców. Niby wszyscy o tym wiedzą, ale pomimo to większość ludzi nie stosuje się do tej zasady. Tymczasem każdy pracodawca jest inny i każde stanowisko jest inne, i wymaga innego podejścia do napisania listu. Jeśli już coś robimy, to starajmy się zrobić to dobrze. W liście powinny być zawarte takie sformułowania, aby pracodawca wiedział, że napisaliśmy nasz list specjalnie dla niego, a nie dla niego i trzech konkurencyjnych firm. I nie mam tu na myśli tylko nazwy firmy. Nie należy też powielać informacji, które już zawarliśmy w CV, czyli jeśli podaliśmy już szczegółowy opis zakresu naszych obowiązków, nie róbmy tego od nowa w liście motywacyjnym. Możemy za to pochwalić się swoimi osiągnięciami, byleby zrobić to z głową i umiarem. Przekroczenie granicy w zachwalaniu swoich zdobyczy i zalet może sprawić wrażenie przechwalania, a nie zachwalania. Musimy też być konsekwentni, gdyż jeśli napiszemy, że jesteśmy aktywni, otwarci na nowe wyzwania, a w CV nie zapisaliśmy żadnego hobby, żadnego zainteresowania, to może to być sygnałem dla pracodawcy, że wymieniliśmy te cechy automatycznie, a nie mają one odzwierciedlenia w rzeczywistości. Podobnie należy uważać przy podawaniu innych cech naszego charakteru. Każdy pisze, że jest ambitny, szybko się uczy czy posiada zdolności interpersonalne. Zastanówmy się, czy możemy przytoczyć coś na poparcie naszych słów oraz czy akurat te cechy są przydatne do pracy na stanowisku, na które aplikujemy.

Po drugie, nie korzystajmy z gotowych listów ściągniętych z Internetu. Nawet jeśli wydaje się nam, że odpowiednio go „spersonalizujemy”, to osoba, która dziennie dostaje kilkaset odpowiedzi na ogłoszenie pracy, jest w stanie zauważyć, który list to w jakimś stopniu przerobiony gotowiec, a który sami napisaliśmy.

W liście motywacyjnym nie wolno pod żadnym pozorem pozwalać sobie na jakiekolwiek krytyczne uwagi na temat byłego czy jeszcze aktualnego pracodawcy. Takie uwagi stawiają nas, a nie pracodawcę w złym świetle, i gwarantują odrzucenie naszej aplikacji.

Pamiętajmy także o tym, że inaczej pisze się list, który wysyłamy w odpowiedzi na konkretne ogłoszenie, a inaczej, jeśli składamy dokumenty do firmy, w której chcielibyśmy pracować, licząc na wolne miejsce w interesującym nas dziale. W tym pierwszym przypadku musimy przedstawić pracodawcy, czemu to właśnie my jesteśmy najlepszym kandydatem na dane stanowisko, w drugim musimy wyjaśnić, czemu chcemy pracować właśnie w tej a nie innej firmie. Jeśli naszą aplikację wysyłamy do firmy rekruterskiej, napiszmy wszystko na temat tego co chcemy robić, w jakiej branży, na jakim pracodawcy najbardziej nam zależy. Postarajmy się też określić, na jakim stanowisku widzimy się za kilka lat. Wszystkie te informacje ułatwią znalezienie dla nas takiej firmy i stanowiska, o jakim marzymy.

Na końcu listu obowiązkowo musimy umieścić informację o zgodzie na przetwarzanie naszych danych osobowych. Przeczytajmy list dokładnie jeszcze kilka razy, aby wychwycić wszelkie błędy, a najlepiej poprośmy kogoś, aby również go przeczytał i obiektywnie ocenił treść i wygląd.

KOMENTARZE: 0

» Dodaj komentarz



SPIS ARTYKUŁÓW